Być wege-pakerem, czyli jak polubić się z fasolą?

Weganizm – modny, bo zdrowy, czy „zdrowy”, bo modny?
Lipiec 24, 2017
sałatka wegańska
„Zimno…ciepło…gorąco!”, czyli czym polać sałatkę, a na czym smażyć
Lipiec 24, 2017
Pokaż wszystkie
fasolka po wegańsku

Jednym z powszechnych mitów na temat diety wegańskiej jest zarzut, iż może prowadzić do niedoborów białka i atrofii mięśni. Panuje przekonanie, iż jedynym słusznym źródłem niezbędnych dla organizmu aminokwasów jest mięso i nabiał. Faktem jest, że rzeczywiście są one najlepiej przyswajalnym i kompletnym źródłem aminokwasów, jednak przy odpowiednim zestawieniu produktów roślinnych, gdzie bazą do tworzenia dania będą strączki, będzie można stworzyć pełnowartościowy, zaspokajający potrzeby nawet najbardziej umięśnionego bywalca siłowni posiłek.

Od czego zacząć?

Zaczynając przygodę z kuchnią wegańską należy wiedzieć, że komponując posiłek wysokobiałkowy powinno się zestawić ze sobą co najmniej dwie grupy roślin zawierających  proteiny (wybierać należy spośród strączków, zbóż, orzechów i nasion), gdyż żadna z nich pojedynczo nie zaspokoi zapotrzebowania organizmu na wszystkie niezbędne aminokwasy (z wyjątkiem soi, która zawiera komplet aminokwasów). Najczęściej jako pierwsze do potrawy trafiają strączki. Są one bardzo ważnym elementem każdej diety wegetariańskiej. Dostarczają sporej ilości białka, w tym aminokwasu lizyny (w niezbilansowanej diecie wegetariańskiej może występować jego niedobór!). Ponadto są źródłem błonnika, żelaza, wapnia i magnezu. Niestety na samych zaletach się nie kończy. Rośliny strączkowe zawierają jednocześnie substancje antyodżywcze, negatywnie wpływające na organizm. Są to: hemaglutyniny (zlepiają krwinki), saponiny (mogą powodować rozpad czerwonych krwinek), substancje wolotwórcze (hamują wchłanianie jodu i zaburzają pracę tarczycy) i substancje gazotwórcze.

Co zrobić, żeby strączki były w pełni zdrowe?

Pomimo wyżej wymienionych wad nie ma najmniejszej potrzeby eliminowania strączków z diety! Odpowiednia obróbka może sprawić, że pozbędziemy się szkodliwych substancji lub praktycznie zniwelujemy ich niepożądany wpływ. Pierwszym etapem obróbki nasion fasoli, grochu, ciecierzycy i soczewicy jest ich moczenie. Najlepiej, jeżeli trwa ono całą noc. Dzięki niewielkiemu dodatkowi sody oczyszczonej woda lepiej wniknie do wnętrza nasion, co umożliwi wypłukanie m.in. kwasu fitynowego i garbników, negatywnie wpływających na przyswajanie wartościowych składników odżywczych. Niestety proces powoduje również wypłukanie witamin, jednak odpowiedni dodatek warzyw z pewnością zastąpi stracone podczas moczenia związki chemiczne. Następnie strączki należy ugotować – koniecznie zmieniając wcześniej wodę. Tym, którzy są szczególnie wrażliwi na działanie gazotwórcze strączków, warto polecić zmianę wody po kilku minutach gotowania.

Bon appétit!

Jak widać – przygotowanie strączków nie należy do najłatwiejszych, jednak zawsze można przygotować je w dużych ilościach, a następnie zamrozić. Po rozmrożeniu sprawdzą się nie tylko w zupie, fasolce po bretońsku czy kapuście z grochem, lecz także będziemy mogli przyrządzić z nich wege-pasztet, hummus, a nawet… ciasto! Dzięki wielu możliwościom ich wykorzystania możemy nazwać je podstawą kuchni wegańskiej. Teraz nie pozostaje nam nic innego, jak tylko życzyć roślinnym maniakom miłego gotowania i smacznego!

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies (ciasteczek), zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Ok